Na skróty
index
Wysunęli hipotezę o istnieniu jakiejś warstwy w stratosferze, od której odbijają się sygnały radiowe. W 1912 roku fizyk William Eccles, jeden z byłych asystentów Marconiego, biorący udział w owej pierwszej transatlantyckiej transmisji, opracował teorię, że do odbijania świetnie nadawałaby się warstwa zjonizowanego powietrza. W 1924 roku Edward Appleton dowiódł słuszności hipotezy Ecclesa, odkrywając jonosferę, istniejącą dzięki wpływowi na atmosferę słonecznego promieniowania rentgenowskiego i ultrafioletowego. W 1913 roku, w rok po tym, jak Eccles zrobił swoje, Francuz Charles Fabry zabierał się już do czegoś innego, również stratosferycznego, zjonizowanego i wywołanego przez docierające do Ziemi promieniowanie ultrafioletowe. Chodziło o warstwę gazu, która skutecznie chroni życie na Ziemi przed śmiercionośnym wpływem tegoż.